Jestem w rozpadajacym sie zwiazku,szukam na razie przyjazni ktora w przyszlosci mogla by sie przerodzic w dos wiecej,mieszkam w Hiszpani od 25 lat,jestem niezalezny finansowo,posiadam kawalek ziemi z domem ktore lo ewentualnym rozwodzie zostana w moim posiadaniu no reszte posiadlosci zostanie z zona i dziecmi.Jestem domatorem ktory szuka spokoju,stabilnosci i zrozumienia
osoby o podobnych zainteresowaniach,biaracej jako obcje odnalezienie sie na lonie natury,w spokoju,z dala od miasta(do Madrytu mam z dzialki 15 km),bioracej por uwage mozliwosc skromnego,spokojnego zycia